Kazali ma napisać wierszyk,
Więc ci wierszyć będę wersy,
O narodzin twoim dniu.
A poezja moja miła,
Niech tobie moja miła,
Niech nie boli cię za bardzo,
Bom nie wieszcz jest, ale farsa.

Świat już ten od siedmiu oraz naście,
Twa wspaniała osobowość,
Twoje wdzięki, twoje czary,
Dręczy, męczy i zadręcza,
Tak jak teraz mnie ten wierszyk,
Męczy, dręczy i wykończy.

Szczęście moje że sandały,
Jeżyk polski nie widziały,
I nie się połapać,
Że pierdolę, a nie gadam,
Nie urodzin twoich cenię,
Ale tylko me cierpienie.

Jednym słowem, krótko mówiąc,
Niechaj twoich dzień narodzin,
Będzie tobie dość przyjemny,
Boś ty wielka i kochana
I się na tym wiersz ten wierszy kończy,
Boże niech nie mają tłumaczydła.

( Made with Carrd )